Turystyczna Strona Sudetów - ciekawe miejsca, wydarzenia, wycieczki
Lokalizacja/adres: 158, Wrocławska, Szczawienko, Wałbrzych, województwo dolnośląskie, 51-306, Polska
Współrzędne GPS: 50.83012, 16.30579
Bilety wstępu: W kasie palmiarni oprócz biletów łączonych można zakupić również bilet uprawniający wyłącznie do zwiedzania palmiarni indywidualnie bez przewodnika w cenie: 8 zł bilet normalny i 5 zł bilet ulgowy.
Godziny otwarcia: Kwiecień-Październik, pon. - pt. 9-17, sob. - niedz.9-18.
Listopad-Marzec, pon. - pt. 10-15, sob. - niedz.10-16.
Zamek i palmiarnia są ponadto nieczynne dla zwiedzających w dniach: - Nowy Rok - 01.01. - Pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych (święta ruchome) - Dzień Wszystkich Świętych - 1.11. - Pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia - 25.12.
Kontakt: tel. 74 666 33 15
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 
Pin It

Do palmiarni w Wałbrzychu wybraliśmy się z dzieckiem. Byliśmy pewni, że dla trzylatki znajdzie się tu trochę atrakcji, coś co wywoła podziw i zainteresowanie. Najmocniejszy punkt zwiedzania zostawiliśmy na koniec. Zaczynamy od kupna biletów - dostajemy dwa, mała wchodzi za darmo, bo maluchy do 4 lat nie płacą.

Wałbrzyska Palmiarnia, wpisana do rejestru zabytków, należy do najstarszych tego typu obiektów w Polsce i jako jedyna zachowała oryginalny historyczny wygląd. Zbudowana w Lubiechowie, dzisiejszej dzielnicy Wałbrzycha, w latach 1911-1913 na zlecenie Henryka XV von Pless miała dostarczać świeżych warzyw i owoców dla rodziny Hochbergów. Ale mówi się, że prawdziwy powód jej powstania to hodowla białych róż - ulubionych kwiatów małżonki księcia Henryka, księżnej Daisy von Pless. Przewidziano też funkcję turystyczną, bo za sprawą rozwijającej się sieci kolejowej rozkwitała już w regionie turystyka.

Kolej dostarczyła niezwykły materiał na potrzeby budowy – wulkaniczną skałę z Etny. Z kilku wagonów wulkanicznego tufu utworzono sztuczne skały, groty i tunele. Cały zespół ogrodowy z Palmiarnią, szklarniami, kotłownią budynkami gospodarczymi i ogrodami zajmował 1900m2. Jak na tamte czasy było to gigantyczne przedsięwzięcie z gigantycznym budżetem.

Co zobaczymy w Palmiarni?

Wróćmy do zwiedzania. Za główną bramą Palmiarni otwiera się inny świat. Zdziwi się ten, kto w głowie ma obraz Wałbrzycha – Mordoru, jaki dawno temu wykreowały media. Trzeba przyznać, że obraz mocno przekoloryzowany, ale nie zmyślony. Zatem za bramą Palmiarni, o kilka kroków, dalej robi się cicho, nie dociera tu hałas z największej drogi prowadzącej do miasta.

Alejka prowadzi nas do głównego wejścia Palmiarni. Najwyższy z budynków w ogrodach ma 15 metrów wysokości. Otwieramy drzwi i wchodzimy prosto do tropikalnego lasu. Sadzawkę pośrodku obrastają egzotyczne rośliny, w powietrzu czuć przyjemną wilgoć. Rosną tu takie okazy jak Daktylowiec Kanaryjski, Waszyngtonia Nitkowata i wiele innych, ale to temat dla znawców.

Stąd idziemy zielonym korytarzem w prawo. Po skalnych ścianach, zbudowanych z wulkanicznego tufu z Sycylii, sączy się woda nawadniająca rośliny i porosty. W skałach ukryte są tunele, czasem schodki prowadzą na górę skałki. Przy odpowiednim ustawieniu aparatu fotograficznego można złapać kadr niczym z tropikalnej wyspy. Tunele cieszą się popularnością, na selfie przed grotą czeka kolejka. Zauważam, że język polski w tym momencie jest w mniejszości. Niemiecki, ukraiński, angielski i jakiś dziwny nierozpoznawalny.

Przechodzimy do kaktusów, po drodze mijając owocujące drzewka cytrusowe, które trzylatce sprawiają wielką radość. Nic nie dotykamy, chociaż mandarynki wyglądają obiecująco.

Fauna w palmiarni

W Palmiarni zobaczymy też okazy fauny. Największe zainteresowanie wśród dzieciaków budzą żółwie w sadzawce. Jest ich kilka, są zadziwiająco aktywne. Wcześniej widzieliśmy białe pawie, ale tak krzyczały, że nasza mała podróżniczka się zaniepokoiła. Zwierzątek w Palmiarni ma być więcej i może być hit dla pewnej grupy wiekowej, zostawmy to na koniec.

Stała wystawa drzewek bonsai

Jeśli wiesz co to jest Saikei i do czego służy mame, to do wałbrzyskiej Palmiarni przyjechałeś właśnie z powodu bonsai. Innym też spodoba się widok miniaturowych drzewek. Miniaturowy las na wysokości stołowego blatu o każdej porze roku wygląda inaczej. W maju mieliśmy szczęście zobaczyć jak kilka drzewek pokryło się kwiatami. [FOTO]Trudno uwierzyć, że niektóre okazy mogą mieć nawet kilkadziesiąt lat. Wyhodowanie takiego dojrzałego drzewka bonsai wymaga odpowiednich warunków oraz sporego doświadczenia i wiedzy. To bardzo trudna sztuka, której prawdziwe efekty przychodzą po wielu latach.

W tym miejscu musieliśmy przyspieszyć naszą wędrówkę po Palmiarni. Iga, nasza trzyletnia córka, zaczęła się niecierpliwić. Większe wrażenie niż bonsai zrobiło na niej duże akwarium z rybami i żółwie w sadzawce pod skałą, niż miniaturowe drzewka.

Kawiarnia w palmiarni

Najmocniejszy dla dziecka punkt tej wyprawy był już blisko. Nie wiem, ile zajęło nam przejście turystycznej trasy w palmiarni, ale w oczach naszej najmłodszej towarzyszki widać już było lody z malinami. Po okrążeniu trasy wychodzimy w punkcie startowym pod palmami. Stąd widać kawiarenkę i ukryte w roślinnościach miejsca dla gości.

Nad filiżanką kawy jest chwila do namysłu, okoliczności sprzyjają. Sięgam pamięcią głęboko wstecz i przypomina mi się widok tej samej palmiarni. Dokładnie tak jak by nic się nie zmieniło od 20 - 30 lat?

Co dalej z wałbrzyską palmiarnią?

W 2012 roku, kiedy miasto Wałbrzych przejmowało Palmiarnię od Agencji Nieruchomości Rolnych, był to obiekt mocno deficytowy. Większość podobnych obiektów w Polsce wymagała stałych dopłat. Połączenie wejściówek do Zamku Książ i Palmiarni wystarczyło, żeby zwiększyć liczbę turystów z 30 tys. rocznie do 93 tys. odwiedzających rocznie, jak czytamy na stronach Gazety Wrocławskiej (informacje z 2013 roku) (https://gazetawroclawska.pl/walbrzych-przejal-palmiarnie-i-teraz-odwiedzaja-ja-tysiace-osob/ar/954170).

W Palmiarni systematycznie coś się remontuje. Kosztowną kotłownię węglową zastąpiły nowoczesne pompy ciepła, trwa remont szklarni wyłączonych z ruchu turystycznego ze względu na zły stan techniczny. Powstanie strefa relaksu na wewnętrznym dziedzińcu. Do wyremontowanych szklarni mają wprowadzić się lemury. W maju 2019 roku zobaczymy nową odsłonę tego ponad stuletniego obiektu.

Dobra rada na koniec

Kto ma w planach zobaczyć Zamek Książ i Palmiarnię podczas wizyty w Wałbrzychu, niech zacznie od Palmiarni. Bilet łączony upoważnia do zwiedzania obu atrakcji, można go kupić w kasie Zamku i Palmiarni, jednak kolejność ma znaczenie. Nagrodą będzie wielka radość, kiedy z biletem w ręku, kupionym bez trudu w Palmiarni, będziecie mijać gigantyczną kolejkę do kasy przy Zamku Książ. Kupując bilet łączony wychodzi taniej o kilka złotych na bilecie. Wróćcie wtedy na tę stronę „polajkować” wpis.

Przydatne informacje:

  • Palmiarnia to znakomita atrakcja na każdą pogodę.
  • Na płatnym parkingu przed palmiarnią mieści się tylko kilkanaście aut.

 

Galeria zdjęć: Palmiarnia w Wałbrzychu

 

 

 

Pin It