<
Tajemnicze Sudety Środkowe

Na południowym stoku "Wielkiej Sowy" istniała kiedyś osada Sowa (1787 Eulenburg, 1888 Eulburg, Euldorfel, 1945 Sowa). Trudno uwierzyć że w połowie XIX wieku wieś liczyła 44 domy i gorzelnię a nad Sowim Potokiem pracował młyn wodny. Mieszkańcy wsi zajmowali się tkactwem i mimo braku użytków rolnych wieś rozwijała się bardzo dobrze do połowy XIX wieku.

Rok 1848 zakończył erę chałupniczego tkactwa w Górach Sowich. W Walimiu uruchomiono pierwszą tkalnię mechaniczną. Mieszkańcy Euldorfel przenieśli się do rozkwitającego Walimia. W tym okresie wzrosło turystyczne zainteresowanie rejonem Gór Sowich. Malownicze położenie wsi przy turystycznym szlaku na Wielką Sowę pozwoliło jej przekształcić się w letnisko.
Do przyjmującego turystów od 1926 roku schroniska "Hohe Eule" dołączyło kilka nowych pensjonatów powstałych po przebudowaniu domów tkaczy. W 1897 roku w górnej części wioski otwarto nowoczesne schronisko-gospodę "Eulenbaude" zbudowane przez towarzystwo sowiogórskie z inicjatywy Karla Wiesena. Po wojnie w obiektach przejętych przez FWP gościło tu nawet 2500 osób rocznie. W latach 70 XX wieku wypoczywały tu tylko dzieci a część domów rozebrano.

Dziś z leśnego parkingu nad Sowim Potokiem w Sokolcu na zboczu Wielkiej Sowy widać kamienne podmurówki domów a wyżej gęsty świerkowy las skrywa resztki asfaltowej drogi, dwie uliczne lampy, betonowy herb Szczecina i sterty kamieni pozostałości "Lucynki", "Krysi" i "Grzybka". Dalej na zielonym szlaku stoi jeszcze "Zosieńka" z drewnianym budynkiem obok. Na skrzyżowaniu ze szlakiem czerwonym w najlepszym stanie zachowała się "Marysieńka" dawne schronisko "Eulenbaude"